Moja ulubiona pistacja

Wspominałam już kiedyś, że od momentu kiedy poznałam kordonki nowosolskie biel i ecri zostały wyparte przez inne kolory. 
Prawdziwym ulubieńcem stał się kolor pistacjowy, który rzeczywiście na ciemnych meblach prezentuje się wyjątkowo ciekawie. 



Przyznam, że to jest moja ulubiona serweta, nie tylko ze względu na kolor ale i wzór. Ma ok 120 cm średnicy i jeżeli dobrze pamiętam wyszło na nią nie całe 200 g kordonka.
Jakieś trzy miesiące temu zrobiłam serwetkę na ławę, również pistacjową, ok. 100 cm średnicy. Wzór jest inny ale stanowią jakby komplet.


Tak się złożyło, że obydwie serwetki robiłam po raz drugi w innych kolorach, większą białą a mniejszą w kolorze słomy. Niestety ta biała nie miała już tyle uroku co pistacjowa.



Komentarze

  1. O kurcze jestem pod wrażeniem wielkości prac. Zawsze podziwiam osoby, które potrafią tworzyć takie duże obrusy i serwety. śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to naprawdę idzie szybko ;), te wzory są bardzo proste i przyjemne w dzierganiu. Gorzej z filetem, brakuje mi 10 okrążeń do końca i już drugi tydzień tylko na nią patrzę. Właśnie dzisiaj zaczęłam kolejną, w stylu tych powyżej, taką ok. 110 cm i też się fajnie robi :)

      Usuń
  2. Coś pięknego! I rzeczywiście pistacja ładnie wygląda na ciemnym meblu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :)

      Usuń
    2. Ale mi zrobiłaś niespodziankę. Dziękuję!

      Usuń
  3. Wspaniała serweta, mnóstwo pracy, a wykonanie perfekcyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzór piękny ale kolor magia ! Prześliczne !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile pracy musiałaś w nie włożyć! Są po prostu niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna! Widać, że włożyłaś w nią dużo serca:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję wszystkim za te miłe słowa :). Bardzo się cieszę, że przypadły Wam do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście wygląda to urokliwie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz