Bieżnik z motywem róży

Właściwie nie lubię bieżników, ale ten tak bardzo mi się spodobał, że musiałam go zrobić. 


Wzór dostałam od sąsiadki, która zrobiła go jako pierwsza. Schemat pochodzi z gazetki Robótki Ręczne z lat 90., niestety nie znam dokładnego numeru. Motyw róży jest ponadczasowy i moim zdaniem pasuje do każdego wnętrza do którego pasują szydełkowe ozdoby. 


Zawsze bardzo lubiłam technikę siatkową. Pozornie jest bardzo prosta i monotonna - oczka łańcuszka, słupki, pusta kratka, pełna kratka, ale w tej prostocie jest haczyk. Wyrabianie wzoru wymaga skupienia bo bardzo łatwo się pomylić i zrobić pełną/pustą kratkę w niewłaściwym miejscu. 


Ostatnio szydełkuję głównie z kordonka Maximum firmy Opus Natura. Bardzo go polubiłam i planuję w przyszłości skorzystać z bogatej oferty kolorystycznej jaką oferuje. Na razie wyrabiam motki w kolorze kremowym, których miałam spory zapas. Odcień jest bardzo delikatny, ale nie jest to czysta biel, która szczerze mówiąc, już mi się znudziła.


Zdradzę Wam, że wykorzystałam ten wzór ponownie, ale szczegóły przedstawię za jakiś czas.  Wiosna w końcu do nas przyszła, słońce pięknie świeci, jest ciepło i można wyjść do ogrodu z robótką. W takich okolicznościach przyrody sprawia to jeszcze większą przyjemność.

Pozdrawiam!
Kasia

Komentarze

  1. Romantycznie urokliwy bieżnik, cudownie lekki i rzeczywiście ponadczasowy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bieżnik jest przepiękny! Bardzo podoba mi się staranne wykonanie, wszystko jest jak od linijki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :), to zasługa styropianu i igieł do zastrzyków ;). Z takim zestawem mogłam trochę poszaleć z blokowaniem.

      Usuń
  3. Cudna prezentacja, idealne krateczki 🌹😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :), ale te krateczki to zasługa bardzo porządnego blokowania. Odkąd nauczyłam się usztywniać dopiero po blokowaniu (czyli najpierw naciągam zmoczoną wodą serwetkę a potem dopiero spryskuje Ługą) to czynność, której do tej pory nie tolerowałam jest już do zniesienia :).

      Usuń
  4. Czyżby do cudnego różanego bieżnika powstawała firanka? Dla mnie technika filetowa oprócz ryzyka dziergania kratek wiąże się też z tym, że wystarczy w którymś momencie bardziej ścisnąć robótkę i też nie wyjdzie już tak prosto i z jednej strony mam pewien pomysł na serwetę, a z drugiej boję się, że znów popełnię ten błąd ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale nie zgadłaś :). Nie wiem czy to wprawa czy tak po prostu mam, ale ja nie zwracam żadnej uwagi na naciągnięcie nitki, a kratki wychodzą mi zawsze takie same ;). Ta technika pozwala na puszczenie wodzy wyobraźni i stworzenie własnych wzorów. Wystarczy kartka papieru w kratkę i można poszaleć z projektem. Zatem Iwonko, do dzieła! Nie przejmuj się kratkami tylko szydełko w dłoń ;).

      Usuń
  5. Piękna serwetka, idealnie krateczki - cudo wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prosta, a taka piękna <3 Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przesliczny bieżnik .Delikatny wzór .Ja też ostatnio robię tymi nićmi .Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :). Mam nadzieję, że masz o nich równie dobre zdanie co ja ;).

      Usuń

Prześlij komentarz