Prosta bransoletka

Mam nadzieję, że ostatni tydzień minął Wam bez problemów i w dobrym zdrowiu. Obecna sytuacja jest unikatowa i niezwykle trudna, ale wierzę, że damy radę. Ja od poniedziałku wpadłam w trans sprzątania, które zresztą bardzo lubię, ale w tej chwili porządki stały się chyba moim remedium na stres. 
Trochę mniejszy zapał mam do robótek, kilka rzeczy zaczynałam, ale wszystkie sprułam. Ostatecznie zrobiłam jeden fajny drobiazg. 



Jak już pewnie doskonale wiecie, bardzo lubię nosić biżuterię. Najrzadziej noszę bransoletki, bo przeszkadzają mi w pracy. Ale ta dziergana zostanie chyba moją ulubioną. Zrobiłam ją z mikrofibry Alize Diva w kolorze 3307, z tej samej, z której zrobiłam moje pastelowe zamotki. Mają już kilka lat, dosyć często je noszę, a nie widać żadnych śladów zużycia.


Wykonanie takiej bransoletki jest niezwykle proste i szybkie, wystarczą dwa druty dziewiarskie i włóczka, najlepiej cieniowana. Nabieramy 4 oczka i przerabiamy cały czas oczka prawe, ale w taki sposób, że nie odwracamy drutów. Pierwsze oczko w kolejnym rzędzie nie jest ostatnim z poprzedniego, tylko zawsze pierwszym. Nitka pozostaje przy czwartym oczku i musimy dobrze ją przyciągnąć przerabiając pierwsze oczko na drucie. Ten sam efekt można uzyskać za pomocą laleczki dziewiarskiej, ale ja wolę sznurek wykonany na drutach. Mam wrażenie, że jest bardziej elastyczny i ładniej się układa.

Pozdrawiam serdecznie!

Kasia

Komentarze

Publikowanie komentarza