Bawłeniany komin na lato

Kiedy szukałam włóczek na torbę Zanzibar, okazało się, że mam jeszcze spory zapas bawełnianej nitki Drops Safran w kolorze fuksji. Początkowo myślałam o wykorzystaniu jej na kolejną torbę, ale zanim złapałam za szydełko, wpadł mi w oko fajny wzór na komin.




Ten wzór to Heart Warmer autorstwa Justyny Lorkowskiej. Wszystkie kominy, jakie dotychczas zrobiłam, były szerokie i krótkie. Idealne na podwójne zamotanie. Ten jest dugi i wąski, a przez to nosi się zupełnie inaczej, ale równie przyjemnie. A może nawet jeszcze lepiej. Tym bardziej póżną wiosną i latem, kiedy nie ma potrzeby tak ściśle się owijać.



Głównym atrybutem otulacza jest połączenie sześciu różnych ściegów. Muszę przyznać, że największy problem miałam z bąbelkami. Robiłam je po raz pierwszy, niby nic trudnego, ale na początku wychodziy mi spore dziury. Mocne przyciąganie nitki nic nie pomagało. Jednak nie bez przyczyny mówi się, że ćwiczenie czyni mistrza, bo po trzecim pruciu całego rzędu, dziury nagle zniknęły ;).

Pozdrawiam serdecznie!

Kasia


Komentarze

  1. Na takim kominie to wzory można przećwiczyć :) Ja bąbelki w swetrze dzierganym na drutach, robię szydełkiem. Dziurki są, ale małe, więc mi to tak naprawdę nie przeszkadza. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny i stylowy komin. Kolor boski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealny na obecna pogodę. Trochę więcej, czasami pada, jest naprawdę przydatny

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie Ci wyszło. Ewidentnie masz talent!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza